Dlatego nie możemy odpowiadać za całość przechowywanego przedmiotu i nie wypłacamy odszkodowania. Bede pomarkotniał. Realizacja „genialnego planu natrafiła na nieprzewidzianą przeszkodę. — Czy jest obecnie u was ten kontroler z Topeka? — Pan Marshallu? Bede potwierdził. Jakkolwiek znajomy podszedł do stolika, tylko on mógł być kontrolerem z Topeka. — Owszem, jestem — Pragnę z nim zamienić kilka słów. — Proszę chwile poczekać. Urzędnik podniósł się zza stołu i zginał w głębi lokalu. Istotnie tylko na chwilę, bo prawie natychmiast ukazał się w towarzystwie poznanego w Siiloonie starszego jegomościa. — Ach, to pan! — ucieszył się księgowy. — Bardzo się zdziwiłem, że ktoś pyta o mnie. Raczej nie mam tu znajomych. Czym mogę panu służyć? Bede powtórzył swe życzenie. — Och, to głupstwo. Sprawa do załatwienia. Nie widzę żadnych przeszkód. — Lecz — wtrącił się urzędnik — nie wolno ubezpieczać depozytu nie znając jego wartości. — A czy pan żąda ubezpieczenia? — Nie — odparł Bede. — Więc... o cóż jeszcze chodzi?